TechLife devBlog

Dziwne struktury na powierzchni Marsa

Inne 26 maja 2009 20:15

Na wstępie zaznaczę, że sprawa nie jest najnowsza, pierwsze wzmianki o dziwnych strukturach opisane były już w 2005 roku. Jednak do tej pory temat jest mało znany choć w mojej opinii szalenie ciekawy, dlatego postanowiłem go opisać.

Cała historia dotyczy Marsa a dokładnie krateru Hale (150km x 120km)
Mapa Marsa

W 2005 roku sonda Mars Express Orbiter, wystrzelona 2 lata wcześniej przez Europejską Agencję Kosmiczną ESA, przesłała na Ziemię swoje pierwsze zdjęcia powierzchni czerwonej planety jakie wykonała za pomocą znajdującej się na pokładzie wysokiej klasy aparatury (dokładność do 10 m).

Zdjęcia możecie znaleźć sami w galerii ESA szukając pod hasłem hale crater.

Na pierwszy rzut oka są to zdjęcia jak każde inne, wszędzie tylko pustka i skały. Ale tylko do momentu aż zobaczymy powiększenie. Weźmy na ten przykład zdjęcie zatytułowane Crater Hale in perspective, looking west. Kiedy spojrzymy na środkowy obszar dolnej części zdjęcia bez większego trudu powinniśmy znaleźć tam coś w rodzaju pikseli.

wstep-1

wstep-2

Aby polepszyć sobie jakość obrazu wystarczy prosty zabieg przyciemnienia obrazu i zwiększenia kontrastu (ja posłużyłem się Gimpem).

wstep-3

Tak, wiem. Na pierwszy rzut oka jest to trudne do przyjęcia. Szukamy szybko w głowach wyjaśnień typu błędy matrycy czy jakieś szumy na zdjęciu. Musimy sobie jednak przypomnieć, że zdjęcia te nie były wykonywane aparatem z promocji w Tesco. Mars Express Orbiter wyposażony był w aparaturę zdolną robić zdjęcia topograficzne z dokładnością do 10 metrów a nawet zdjęcia warstw podpowierzchniowych (co było jednym z głównych celów misji). Natomiast obiekty widoczne na zdjęciu mają rozmiary sięgające kilku kilometrów! O czymś naturalnym nie może być mowy ponieważ jak wiadomo linie proste, kąty proste, czy prostokąty nie występują w naturze, tym bardziej w takiej ilości i obok siebie.

Ktoś inny może powiedzieć, że są to po prostu piksele powstałe w wyniku stratnej kompresji zdjęcia do formatu JPG. Powiedzmy, że można by się zgodzić z tą teorią jeżeli dysponowalibyśmy wyłącznie pojedynczym zdjęciem. Jednak do dyspozycji mamy kilka zdjęć więc teoria o kompresji jest chybiona co łatwo udowodnić.

Zdjęcie 1: Crater Hale in perspective, looking west

zdjecie-1

zdjecie-1-powiekszenie

Na tym zdjęciu zaznaczyłem kilka charakterystycznych obiektów

zdjecie-1-obiekty

Zdjęcie 2: Crater Hale in perspective, looking north-west

zdjecie-2

zdjecie-2-powiekszenie

Jak widać poniżej na zdjęciu wykonanym pod innym kątem obiekty te również widzimy pod innym kątem a więc wszelkie przekłamania pojedynczego zdjęcia są wykluczone. Poza tym dwa obiekty po lewej stronie zdjęcia wykazują perspektywę zgodną z nachyleniem zbocza. A więc to musi być coś na powierzchni!

zdjecie-2-obiekty

Zdjęcie 3 TIFF 9,4 MB: Crater Hale in Argyre basin

To zdjęcie dostępne jest w formacie TIFF a więc zostało skompresowane bezstratnie! Co prawda obejmuje o wiele większy obszar jednak i tak wspomniane obiekty możemy odnaleźć

zdjecie-3

zdjecie-3-powiekszenie

zdjecie-3-obiekty

To nie jedyne dziwne zdjęcia z Marsa ale na pewno bardzo ciekawe, zwłaszcza że można sprawdzić je samemu. Zainteresowanym polecam również stronę marsanomalyresearch.com, gdzie można znaleźć o wiele więcej analiz oraz dziwnych zdjęć typu zamazane obiekty na środku zdjęcia, znikające marsjańskie skały czy bezczelnie przerobione zdjęcia powierzchni na zasadzie kopiuj-wklej.

Źródła:

Komentarze z jogger.pl

fluxid 26 maja 2009 / 20:25

Moje zdanie jest takie: To jest to samo zdjęcie, ale nałożone jako tekstura na trójwymiarowy model terenu.

Fluxid 26 maja 2009 / 20:27

Nadal jednak „piksele” wydają się być większe niż szumy zdjęcia… Chcesz powiedzieć że kosmici chciali się z nami skomunikować używając obrazka „duszka” z Pacmana? :)

trójkąt 26 maja 2009 / 20:32

Ten obiekt też mi się z duszkiem z Pacmana skojarzył właśnie :-D

Z opisu jaki jest w galerii ESA wynika, że są to jedynie pojedyncze zdjęcia a nie modele terenu złożone z kilku zdjęć tj. Google Maps. Poza tym na różnych zdjęciach te obiekty są widoczne w różnym stopniu a tak nie było by w przypadku używania cały czas tej samej „tekstury”.

fluxid 26 maja 2009 / 20:35

To wytłumacz chociażby czemu jedno z tych zdjęć jest tak fajnie „ucięte” od góry, zupełnie jakby to była wycięta kwadratowa powierzchnia wisząca w powietrzu? Dla mnie jest to na 100% model 3D z teksturą :)

tdudkowski 26 maja 2009 / 20:37

Chcesz przez to powiedziec ze zdjecia sa przesylane ZAWSZE w postaci nieskompresowanej? ;-) Podpowiem tylko to, ze artefakty nie sa generowane calkowicie przypadkowo, efekt kompresji z tych samych danych (ta sama powierzchnia) moze dawac podobne rezultaty. Marsjanska twarz juz niemodna?
http://www.bautforum.com/against-mainstream/81974-crater-hale-revisited-2.html
Marsjanska twarz juz niemodna? Ciekawe co wy zrobicie po 1012.

hoppke 26 maja 2009 / 20:43

Co do linii I katow prostych niewystepujacych w naturze – struktury krystaliczne. A platki sniegu wygladaja duzo sztuczniej niz jakiekolwiek piksele…

trójkąt 26 maja 2009 / 20:58

@tdudkowski: obsługa misji na pewno dostaje dane w formie kompresji bezstratnej i są to zdjęcia w formatach o wiele większych niż te, które udostępniają w galerii. Poza tym jak już zostało zauważone obiekty są o wiele większe niż „szumy zdjęcia” spowodowane kompresją do JPG. Poza tym TIFF na pewno nie był kompresowany w taki sposób jak JPG a więc tam te „szumy” nie powinny występować, a jednak występują.

@hoppke: tak wiem o tym, ale miałem na myśli obiekty większe niż 1 metr (a zwłaszcza krajobraz).

fluxid 26 maja 2009 / 21:02

@trójkąt: W każdym razie „zdjęcia” które są przedstawione w notce są baaardzo mało wiarygodne. Chciałbym zobaczyć oryginalne zdjęcie w większej rozdzielczości, oraz zdjęcie robione tą samą kamerą i w podobnych warunkach, ale innego miejsca…

trójkąt 26 maja 2009 / 21:05

Nazwa każdego zdjęcia jest linkiem do oryginału zamieszczonego w galerii ESA. Możesz przejrzeć też inne zdjęcia stamtąd. Do większych rozdzielczości już raczej dostępu nie ma.

tdudkowski 26 maja 2009 / 21:52

Ale matryca jest analogowa? Zartowalem. Jak mozesz zobaczyc warunki oswietleniowe nie sa typowe, to zdjecie jest bardzo kontrastowe, a plaszczyzna doliny krateru zupelnie plaska, najpewniej musieli podbic kontrasowosc na tym obszarze zeby cokolwiek bylo widac, stad pikselizacja. Wlasciwie na kazdym zdjeciu ja widac, choc nie w takiej skali. Pamietaj ze sa to dane silnie przetworzone a zastosowane techniki na zadnym etapie nie sa analogowe.

Popatrz na zbocze u dolu tej fotki http://www.esa.int/externals/images/3D_large2.jpg albo w dolnym, lewym rogu tej perspektywy http://www.esa.int/externals/images/ob_18_mesa_p.jpg obiekty Marsjan jak w pysk strzelil, o a tu zobaczysz slady orki http://esamultimedia.esa.int/images/marsexpress/359-191207-4199-6-3d2-01-TerbyCrater_H1.jpg

O! I jest wasza geba z Cydonii http://esamultimedia.esa.int/images/marsexpress/312-230906-3253-6-3d6-Cydonia_H.jpg jakos nietwarzowa. Tak swoja droga jaja sobie chyba robisz, naprawde mozna uwierzyc w taka bzdure?

trójkąt 26 maja 2009 / 22:19

@tdudkowski: nie pierwszy raz widzę zdjęcie JPG i dobrze wiem jak wygląda pikselacja. Na wszelki wypadek wstawię kilka przykładów:

Pikselacja ma miejsce właśnie w lewym rogu perspektywy o której pisałeś. Z łatwością można zobaczyć jakich rozmiarów jest piksel i ten rozmiar powtarza się wszędzie. W przypadku obiektów o których pisałem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zdjęcie w kompresji JPG jest tak dokładne jak jego najmniejszy piksel. Tutaj mamy „piksele” o wiele większe od najmniejszych występujących kwadracików, co więcej pod innymi kątami te piksele też występują pod kątem, co jest niemożliwe w przypadku pikselacji ponieważ wówczas piksele były by zawsze równoległe do krawędzi zdjęcia. Co więcej oprócz kształtów prostokątnych występują też zaokrąglenia które jakimś cudem nie mają pikselacji… No ale mówimy przecież ciągle o JPG a jest jeszcze TIFF gdzie pikselacji nie ma natomiast obiekty jak były tak są.

tdudkowski 26 maja 2009 / 22:45

Jeszcze raz spojrz na perspektywe http://www.esa.int/externals/images/ob_18_mesa_p.jpg widzisz tam jakies piksele rownolegle do krawedzi zdjecia? A jest wyrazna pikselizacja i na wzgorzu w dolnym, prawym rogu jak i na rozleglej pochylej plaszczyznie na lewo. Co masz na mysli piszac „krawedz zdjecia”? W tym przypadku jest to kant okraglego stolu, bo takie zdjecie jest tylko interpolacja danych o roznej wiarygodnosci, nikt tu nie ustawia aparatu. Nie pisalem o jpgowej pikselizacji a o znieksztalceniach powstalych w wyniku silnej obrobki cyfrowych danych, na krawedzi otrzymania artefaktu. No i wszedzie sa widoczne takie artefakty. Widzisz co chcesz zobaczyc, moje przyklady kontra Twoje, zadne z nich niczego konkretnego nie oznaczaja. Na TIFF-ie te piksele widze wszedzie gdzie jest dostatecznie plaska powierzchnia, nie widze zadnego obiektu innego niz pikselizacja plaszczyzny i zadnych zaokraglen.

trójkąt 26 maja 2009 / 22:59

Przykład który podałeś jest trochę inny od zdjęć które przedstawiam. Ta perspektywa to zdjęcie z lekką rotacją, dlatego piksele są „pod kątem”, jednak cały czas są równoległe do krawędzi zdjęcia, która to krawędź też jest pod kątem. Reasumując piksele są zawsze równoległe do krawędzi zdjęcia ponieważ wymusza to format zapisu cyfrowego. Na zdjęciu zapisanym w formacie TIFF widać, że te „piksele” (a zwłaszcza linie proste które formują) nie zawsze są równoległe do krawędzi zdjęcia.

tdudkowski 26 maja 2009 / 23:21

Nie sa rownolegle wlasciwie nigdy bo obraz jest „obrocony” zgodnie z ruchem wskazowek zegara, minimalnie – powiedzmy ze o ok jeden stopien – ale jednak. Nie widze na tych zdjeciach niczego czego nie mozna wytlumaczyc zwykla obrobka danych. Zeby udowodnic, ze jest tam cos innego musisz dokonac dwoch rzeczy 1) przeszukac zdjecia z innych miejsc wykonane w podobnej technice, najlepiej z tej samej misji i wykazac, ze podobne efekty nie wystepuja 2) znalezc zdjecia z tego samego obiektu, ale robione przy innej okazji i odnalezc dokladnie to samo (chcialem dopisac „przynajmniej tak samo wyraznie”, ale ja tam po prostu nic innego niz piksele w przekontrastowanej, rozjasnionej plaszczyznie nie widze). Bez tego dla mnie ta dyskusja jest skonczona.

Zdjecia z kosmosu udostepniane publicznosci sa obrabiane dodatkowo, daje sie im kolory, robi 3D, zmiana kontrastu dla uwypuklenia rowniny to betka.

mateyko 26 maja 2009 / 23:30

Moze to są błędy w transmisji radiowej? Popsute były by piksele w kształtach wlasnie prostokątów, kwadratow, lini prostych roznej grubości. Ja mialem tak w uszkodzonych Rawach ale większym stopniu. Tu błędy mogły byc minimalne. Napisz do nasa i zapytaj się czy to mogą być takie błędy.

mateyko 26 maja 2009 / 23:35

Chcialbym zauważyć równiez że wiele zdjęć księżyca udostępnionych przez nasa było przerabianych.

kayo 26 maja 2009 / 23:52

Strona 8 z dokumentu PDF Uniwersytetu Browna odpowiedzialnego za stworzenie kamery do orbitera Mars Express:
„ The data are compressed on-board on-line by JPEG-
based discrete cosine transform (DCT) compression with
average compression factors of 4–40 and with throughput
rates of up to 450 lines per second in four parallel signal
chains (each serving a few of the nine CCD lines).
Bypassing of the compression is possible. The compression
factor cannot be selected directly but is controlled by a
quality factor. Therefore compression is dependent on
texture, macro-pixel format and illumination conditions.
Increased compression rates are also typically encountered
in cases of high atmospheric optical depth as a result of
dust and haze. The corresponding loss of surface contrast
due to the increase in atmospheric light scattering can lead
to significant reductions in the local dynamic range,
increasing the compression rates. This phenomenon cannot
be exactly predicted. High compression ratios may affect
images by increasing the 8 × 8 pixel compression block
pattern in low contrast areas of the image.”

http://www.planetary.brown.edu/pdfs/3416.pdf

mateyko 26 maja 2009 / 23:55

To rozumiem.

trójkąt 26 maja 2009 / 23:59

NASA zdjęć tego krateru nie ma a z powyższego powodu podanego przez kayo raczej bezcelowe jest szukanie podobnych zdjęć z tej misji bo warunki oświetlenia mogły być już inne :-/ (chociaż jedno sprawdzałem i nic takiego tam nie występowało).

kayo 27 maja 2009 / 00:09

@Trójkąt: chciałbym zauważyć ponadto że „obiekt” o kształcie litery P raz jest na zbopczu wzgórka centralnego a innym razem na dnie krateru…

D4rky 27 maja 2009 / 14:00

OMG, ty naprawdę myślałeś, że powierzchnia Marsa jest żółto-zielona?

trójkąt 27 maja 2009 / 14:11

@D4rky: co za różnica jaki to kolor? Skoro aparatura potrafi penetrować warstwy podpowierzchniowe, to jakoś to musi na zdjęciu zaznaczyć. Oczywiście jak to było wcześniej napisane zdjęcia do galerii są na pewno dodatkowo kolorowane, ale przecież nie o kolorach tutaj rozmawiamy.

Swoją drogą po przejrzałem dzisiaj zdjęcia krateru Gale i tam nie występują takie wzorki (co oczywiście nadal niczego nie dowodzi).

D4rky 27 maja 2009 / 15:18

trójkąt – są tak dodatkowo kolorowane, że dostają przekłamań kolorów?

trójkąt 27 maja 2009 / 15:23

Zdjęcia które zamieściłem są już przekontrastowane w Gimpie, żeby te kształty były bardziej widoczne, stąd te kolory.

D4rky 27 maja 2009 / 15:25

trójkąŧ – chodzi mi o nieprzekontrastowane zdjęcie, to pierwsze. Jeśli się przyjrzysz to zauważysz, że część ‘piasku’ jest zielonkawa. Na moje to przekłamania, ale pewnie się mylę...

tdudkowski 27 maja 2009 / 16:26

Jak widzisz nikt nie bierze tych przypuszczen powaznie. Mi sie ciagle wydaje, ze zartujesz. Chociaz z drugiej strony podobno wlasnie wsrod ludzi o wyksztalceniu technicznym legna sie najdziksze podejrzenia.

Juz Ci pokazalem, ze podobne efekty powstaja na innych plaszczyznach fotografowanych podczas tej misji. Ok, wezmy dwa zdjecia, jedno co do ktorego caly czas mam podejrzenie ze jest perspektywa 3d opracowana na podstawie rzutu z gory Crater Hale in perspective, looking north-west i drugie, ze wszystkich ktore tu prezentowano najblizsze surowym danym Hale Crater in black and white widok prosto z gory w skali szarosci, z dobrym oswietleniem plaszczyzny dna krateru.

Na pierwszym zdjeciu bedziesz mogl zauwazyc, ze podobne efekty jak te ktorymi sie zajmujesz powstaly w wielu miejscach dna krateru i na stokach wawozow, czasem wrecz widac smuzenie kratownicy (dokladnie jak w symulacji 3d). Stad pytanie: jak odrozniasz, ktore z nich sa pochodzenia sztucznego a ktore uwazasz za artefakty obrazu. Jakie jest obiektywne kryterium?

Drugie pytanie wiaze sie z drugim zdjeciem. Wez ostatni obrazek z wpisu i naloz go jako warstwe a potem przesun na wlasciwe miejsce (to latwe bo odpowiadaja sobie wielkoscia). A teraz zaznacz ta wastwe i powoli przesun krycie do 0. Zobaczysz jak wymyslone obiekty znikaja a na ich miejscu na wyraznie widocznej powierzchni nie ma zadnych odpowiadajacych im obiektow. Sa to tylko przeksztalcone w umysle szukajacym regularnosci serie naturalnych obiektow geologicznych. To o czym piszesz to kolorystyczna wlasciwosc rekonstruowanej cyfrowo powierzchni, na zdjeciu w skali szarosci nie wystepuje. No chyba, ze chcialbys twierdzic, ze sa po prostu namalowane na powierzchni poprzez wszystkie te wydmy i kratery. Zaiste wysoka technologia. Czyli opanowali loty atmosferyczne, czyli w 2012 wyleca stamtad Rakiety Zaglady. Ach pytanie, no wlasnie. Czy na drugim zdjeciu widzisz te obiekty? Sugerowana odpowiedz brzmi „nie” i konczy zagadke.

Sprawdz znaczenie slow pareidolia i apofenia. Moze przydaloby sie zalozyc polski serwis demistyfikatorski, ktory zajalby sie tymi wszystkimi 2012, 911, Atlantydami i starozytnymi kosmonautami. Zastanawia mnie skad bierze sie ta latwosc do uwierzenia we wszystko co brzmi sensacyjnie. Tydzien temu bylo zmanipulowane przemowienie Kennedy’ego, teraz poletka monochromatyzmu na Marsie. Tyle interesujacych rzeczy dzieje sie w zwiazku z ta planeta a Ty musisz zajmowac sie taka bzdura? Zenada.

PS: przesadzasz z tym line-height, taka wielkosc jst nieczytelna.

skkf 27 maja 2009 / 21:08

Na marsie mieszkają duszki z pacmana ;X Lepszej teorii „spiskowej” jeszcze nie widziałem ;).

D4rky 27 maja 2009 / 21:10

skkf – ja tam osobiscie jestem przekonany, ze autor bloga robi nas w konia i tylko czekam, az sie z tym ujawni.
...prosze.

tdudkowski 27 maja 2009 / 22:16
riddle 27 maja 2009 / 23:08

Chyba nikt w tym wątku nie rozumie co autor chciał przekazać. Cokolwiek to jest – coś sfotografowanego czy coś zedytowanego, wstępuje na każdym zdjęciu, pod każdym kątem. Więc albo coś tam było innego i to sprawnie wyedytowano (gdzie mój tinfoil hat) albo powierzchnia ma specyficzne właśności, które powodują takie a nie inne przekłamania w aparacie. :)

trójkąt 28 maja 2009 / 06:56

Faktycznie te obiekty nie są widoczne na zdjęciach czarno-białych a więc wygląda to na efekt silnego barwienia powierzchni. Zdziwiło mnie tylko to że, to samo pojawia się na trzech różnych zdjęciach gdzie trzecie jest w o wiele mniejszej skali. Na innych kolorowych zdjęciach nie występują tego rodzaju „szlaczki”, występują co prawda piksele ale nie układają się tego rodzaju wzorki (gdzie oprócz prostokątów pojawiają się zaokrąglenia). Jedynym logicznym wyjaśnieniem które mi się nasuwa jest to, że wszystkie trzy zdjęcia powstały z jednego, które najpierw zostało silnie przebarwione a później obrócone w celu wykonania perspektywy. To raczej niemożliwe aby barwienie różnych zdjęć dało te same efekty.

J. P. Skipper 28 maja 2009 / 16:53

Hello Tomasz,

Yes there is debate about the ESA Hale Crater evidence and you have company there. What much of it prefers not to contemplate, especially in Europe, is that color as used by ESA is primarily an obfuscation tool like a coat of paint or make-up rather than an detail enhancement tool. The result is that cosmetic looks are enhanced but actual image detail is severely suppressed.

Someone in official processing no doubt decided in review that this particular image the Hale Crater evidence was sourced from was inadequately obfuscated and so an additional layer of obfuscation was subsequently added. This acts as an intervention into the digital image which can then exhibit more image artifacts under compression. Consequently this problem was made worse by compression of the .jpeg version of the image for public online display causing .jpeg compression artifacts to proliferate in the image.

However, most of this was in the top layer. That top layer was not fully locked and that was a mistake. The desaturation of color from the image before clarity enhancements by me in large part defeated the obfuscation in the top layer because it was tied in with the color and so this desaturation of color revealed the real terrain level evidence below.

From my point of view, the ESA imaging and processing is just an extension of the NASA/JPL material as is the subsequent Japanese material. It is all heavily obfuscated and little bits of real truth only come from rare mistakes made in the obfuscation process. This was one of them. Some with vested interest in ESA cannot accept this as a reality and so the debate goes on.

As for me, obfuscation is old hat and I call it as I see it and then move on. The Hale Crater evidence is just one of many, no more and no less. A different perspective will of course see it differently.

J. P. Skipper



Komentarze