TechLife devBlog

# Inne

Praca dla kogoś vs. własny projekt

Inne, Varia 10 marca 2016 23:27

Wczoraj Mateusz wrzucił bardzo fajny materiał, w którym omawia temat wyobrażeń dotyczących zawodu programisty i ich późniejszej weryfikacji praktycznej. Trudno się z nim nie zgodzić, dlatego pozwoliłem sobie wrzucić go tutaj jako przestrogę a zarazem receptę na przyszłość.

Anno Domini 2014

Inne 11 listopada 2014 14:38

Nie wiem ile osób śledzi jeszcze mój kanał RSS, ale z pewności nie widział on nowych wpisów od dwóch i pół roku i najwyższy czas go przepchać. Wiele się u mnie zmieniło przez te dwa lata. Przeprowadziłem się do Wrocławia, kupiłem mieszkanie, zmieniłem pracę a od września jestem szczęśliwym właścicielem córki, sztuk 1. Co ciekawe pracuję teraz piętro wyżej niż Mirumee, ale Patrysa w życiu jeszcze nie spotkałem.

Są też rzeczy, które się nie zmieniły - nadal zajmuję się tworzeniem aplikacji internetowych a w domu nadal używam tego samego laptopa (to już ponad 7 lat) na którym stoi ten sam ArchLinux.

Przez te dwa lata grzebałem nie tylko w komputerze. Ponad rok czasu bezpośrednio (pośrednio o wiele dłużej) współtworzyłem Niezależną Telewizję (NTV), swoją drogą ciekawe czy ktokolwiek o niej słyszał :D Nieco później razem z częścią ekipy, która prowadziła NTV założyliśmy nowy projekt, ale oparty o zupełnie inne zasady. TAGEN.TV ma być z założenia telewizją tworzącą przez internautów ale jednocześnie nie bojącą się tematów alternatywnych. Zresztą naszą filozofię każdy może poczytać sobie na podstronie O nas. Być może także wśród Was znajdą się osoby, które potrafią zrobić użytek z kamery. Zapraszamy do współpracy, da się zarobić, ja już dwie relacje nakręciłem :-)

To z grubsza tyle. Jak widać wyniosłem się już z Joggera, ale o tym później.

14 UFO Forum

Inne 26 października 2010 23:22

UFO Forum to unikatowa w skali Polski impreza poświęcona Niezidentyfikowanym Obiektom Latającym. Odbywa się corocznie od 1997 roku, więc ma już solidną tradycję. Gromadzi średnio pomiędzy 200 a 300 osób, w tym prawie całą czołówkę polskich badaczy i popularyzatorów tego fenomenu. Wśród gości z zagranicy jej uczestnikami byli między innymi: Michael Hesemann (Niemcy), Michael Cremo (USA), Timothy Good (GB), Bruce Moen (USA). Ważnymi gośćmi tej imprezy byli także polscy wojskowi: gen. Apoloniusz Czernow, płk Ryszard Grundman, mjr pil. Jerzy Makieła, chorąży Paweł Czuchnowski. Jej pomysłodawcą i organizatorem jest Janusz Zagórski.

Tak w skrócie wygląda impreza, do której chcę Was zachęcić w najbliższy weekend. Jeżeli nawet nie jesteście fanami serialu "Z archiwum X" a "Bliskie spotkania III stopnia" oglądaliście zaledwie raz, to mimo wszystko warto pojawić się w weekend w centrum Firlej we Wrocławiu, aby za pomocą własnych oczu i uszu zestawić rzeczywistość filmową ze światem realnym. Ręczę, że dla wielu z Was taka konfrontacja może okazać się niemałym zaskoczeniem.

Sam interesuję się tą tematyką od dość dawna i z coraz większą ciekawością przyglądam się rozwojowi wydarzeń. Gdyby mnie ktoś spytał czy wierzę w UFO odpowiedziałbym, że nie jest to kwestia wiary ale wiedzy. Równie dobrze można spytać kogoś czy wierzy, że 2+2=4? Tu nie ma miejsca na wiarę! Albo się już przyswoiło wiedzę albo jeszcze nie.

No, to znacie już moje zdanie. Teraz czas na plakat i program.

14 UFO Forum - Plakat

30-31 października (sobota – niedziela) 2010 r.
Wrocław, Centrum Działań Artystycznych „FIRLEJ”
Wrocław, ul. Grabiszyńska 56 (mapa)
Organizator: Ośrodek Edukacji Janusz Zagórski
Patronat medialny: „Czwarty Wymiar”.

Sobota 30.X.2010 r. od 15.00 do 21.00

  • 15.00 - Otwarcie XIV UFO Forum przez Janusza Zagórskiego i przedstawicieli FNC
  • 15.10 - ”Życie w kosmosie, cywilizacje i podróże kosmiczne w świetle najnowszych odkryć” – Marcin Kaczmarek
  • 15.40 Chupacabra w Polsce? Okaleczenie zwierząt w Polsce – nasze dochodzenia terenowe – Stanisław Barski, Leszek Owsiany
  • 16.10 – Niesamowite spotkanie z „diabelską” istotą pod Wrocławiem w 2010 r.
    – Janusz Zagórski Incydent w Wylatowie z 3 lipca 2010 roku – zapis wideo
  • 16.25 - Dziwaczne istoty widziane w Tucznie – Zuzanna Sapeta
  • 16.40 – Tuczno – nowo odkryte dla ufologów „zagłębie” UFO i zjawisk paranormalnych – Michał Sapeta
  • 17.15 – UFO – Riese – inna rzeczywistość – Dariusz Kwiecień
  • 18.15 – UFO nad Wałbrzychem – ciąg dalszy nastąpił
  • 18.30 – Powrót Grzegorza Nowaka (Góra św. Anny). Rekonstrukcja historii i najnowsze sensacyjne doświadczenia – wystąpienie uczestnika III i IV stopnia spotkań z UFO Grzegorza Nowaka
  • 19.00 – Świadkowie UFO – prowadzi Ireneusz Krokowski.
    – Świadek obserwacji lądowania ufo w Smągorzewie (jako 12 – letnia dziewczynka widziała lądujący spodek)
    – Dziwna postać za oknem – opis obserwacji Zbigniewa Pisarskiego
    – Moje koncepcje na temat piktogramów – Paweł Witkiewicz z Leszna
    – Doniesienia o UFO z lata 2010 – Janusz Zagórski
  • 19.30 – Wywiad telefoniczny z dr Janem Pająkiem z Nowej Zelandii. Ogłoszenie Projektu Seminarium dr J. Pająk w Polsce w 2011 r. (Plan zaproszenia dr Pająka do Polski – program seminarium i pozyskiwanie środków na przylot z Nowej Zelandii do Polski)
  • 19.45 – Inwigilacja środowisk ufologicznych przez służby specjalne – dyskusja panelowa
  • 20.15 – Ogłoszenie projektów:
    – Stewart Swierdłow w Polsce na Harmonii Kosmosu w 2011, Pierwsze
    – Wczasy z UFO i Kosmosem – lato 2011
    – VIII Zlot Ludzi Nowej Ery (Wolnych Ludzi) Masyw Śleży 22-26.VI.2011 r.
  • 20.30 - Fascynujące historie z Archiwum UFO Forum i Z archiwum Wylatowa – materiały audio wideo
  • 21.00 – Zakończenie I dnia Forum

Drugi dzień UFO Forum 31.X.2010 r. Nd. od 10.00 do 17.00

Motyw przewodni II dnia Forum: Kultury Pozaziemskie

  • 10.00 – UFO. Obca rasa a początki rodzaju ludzkiego – wystąpienie Krzysztofa Rogali
  • 11.00 – Ludzka rasa wobec pozaziemskich kultur – wystąpienie J. Zagórskiego
  • 11.30 – Emisja filmu: UFO The Greatest Story Ever Denied
  • 12.30 – Przekazy Galactic Federations of Light, Bashar i inne źródła informacji – Dionizy Pietroń
  • 13.00 – Alex Collier o cywilizacji Andromedy – Maciej Rudnicki
  • 14.00 – Wystąpienie Wojciecha Musiała autora monumentalnej publikacji „Galaktyczna Rodzina”
  • 14.30 – Przerwa
  • 15.00 – Wiedza o kulturach pozaziemskich – wystąpienie Danuty Sharmy z Wiednia Genealogia ludzkiej rasy wg Swierdłowa. Wywiad na żywo przez internet z Stewartem Swierdłowem – prowadzi D. Sharma
  • 15.50 – Znaczenie otwartego kontaktu z ET w transformacji ludzkości – dyskusja panelowa
  • 16.30 - Materiały filmowe
  • 17.00 – Zakończenie XIV UFO Forum

Informacje o UFO Forum i rezerwacje biletów:

januszzagorski.pl
tel.: 691 558259,
januszzagorski8@gmail.com

Cena biletu na jeden dzień Forum – 30 zł. Cena karnetu na dwa dni – 50 zł. Przedsprzedaż poprzez dokonanie przelewu na rachunek:

Ośrodek Edukacji Janusz Zagórski,
Wrocław, ul. Oleśnicka 27/7 w Deutsche Bank
89 1910 1064 0030 2553 4121 0001.
Dopisek: UFO Forum lub UFO Forum sobota lub UFO Forum niedziela.

Zakupione bilety poprzez dokonanie przelewu do odbioru przy wejściu na imprezę
Sprzedaż biletów i karnetów w dniu i miejscu imprezy na godzinę przed jej rozpoczęciem

Zapraszamy!

Więcej informacji oraz zawsze aktualny program:
januszzagorski.pl/imprezy/ufo-forum/xiv-ufo-forum-2010/

PS. Osobiście polecam. Sam jestem uczestnikiem już od ładnych kilku lat.

Rzecz o przyszłości internetu

Inne, Internet, Techblog 19 czerwca 2010 00:29

Tekst ten spisuje w dużej mierze z własnej ciekawości, aby czytając go za kilka lat móc sprawdzić jak na ile trafnie udało mi się przewidzieć przyszłość.

Creative Commons (by-nc-nd) - JaulaDeArdilla Będąc w podstawówce czasami mogłem całe dnie przesiedzieć na klepaniu przeróżnych programów w BASIC-u na moim postkomunijnym Commodore 64 (pozdrowienia dla fanów C&A). Kiedy jednak nastała era PC a ja zacząłem szperać po internecie czy to u kumpli czy w kawiarenkach, wówczas zauważyłem, że mój nie podłączony do internetu komputer stawał się coraz mniej użyteczny. Oczywiście nadal można było zrobić na nim 1k przeróżnych rzeczy jednak był jakiś taki... pusty. Wtedy zdałem sobie sprawę, że internet to przyszłość, bez której nie będzie można niedługo żyć. Brak internetu będzie równie odczuwalny jak brak prądu.

Kiedy poszedłem do technikum, do klasy informatycznej, postanowiłem wybrać sobie jakiś język programowania, w którym zacznę się szkolić, tak aby na studiach a później w pracy zawodowej mieć już go w małym palcu. W tamtych czasach w królestwie programowania prym wiodły takie języki jak C, C++ czy Delphi, w których to można było naklepać jakiś programy użytkowe, które wówczas były w cenie. Ja jednak nie widząc innej przyszłości poza internetem postawiłem na naukę tworzenia dynamicznych stron internetowych i związanych z nimi języków skryptowych od PHP poczynając.

Na studiach zauważyłem, że moja wizja przyszłości szybko się wypełnia. Coraz więcej polskich firm zaczęło dostrzegać potencjał internetu. Każda firma chciała mieć własną stronę internetową, które stopniowo z prostych HTML-owych wizytówek zaczęły przekształcać się z coraz bardziej zaawansowane systemy zarządzania treścią, ewidencji sprzedaży czy wspomagania zarządzaniem. Te coraz bardziej funkcjonalne systemy szybko zaczęły przyjmować funkcje aplikacji desktopowych stopniowo je zastępując (stan na dzień dzisiejszy).

Creative Commons (by-nc-nd) - taberandrew Do zalet aplikacji internetowych nie muszę chyba nikogo przekonywać. Świadczy o tym chociażby fakt, że za ich pomocą ja piszę ten tekst a Wy go czytacie (i za chwilę skomentujecie). Poza tym większość z Was zapewne używa np. internetowego klienta poczty, który automagicznie się aktualizuje, naprawia, zyskuje nowe funkcje czy backupuje. Jest to ogromna przewaga nad aplikacjami desktopowymi, które mogą przestać działać na 100 sposobów (wirusy, utrata danych, awaria jednego z wymaganych komponentów systemowych), natomiast póki działa Wam przeglądarka (a do tego nie trzeba wiele) do puty będą działały aplikacje internetowe (mówię oczywiście cały czas o przeglądarkowych aplikacjach).

Ok, więc mamy stan na dzień dzisiejszy, ale co dalej? Otóż moim zdaniem następnym krokiem będzie zmniejszenie roli komputerów osobistych na rzecz internetowych chmur czyli olbrzymich farm serwerów. Dowody takiego trendu możemy znaleźć już teraz. Wystarczy sprawdzić jaki komputer szybciej przeszuka zasoby internetu - nowe 8-rdzeniowe cacko czy stary pentium 500MHz? Oczywiście zrobią to w tym samym czasie bo zamiast robić to same zapytają o to serwerownie Googla. A który z nich znajdzie szybciej mail od kumpla sprzed 3 miesięcy? Oczywiście żaden, bo zajmą się tym serwery Googla na których operuje Gmail. Przykładów jest oczywiście znacznie więcej, można przecież zapytać który poradzi sobie lepiej z konwersją wideo wrzucanego na YouTube. Oczywiście jest to kolejne niewłaściwie zadane pytanie bo żaden z nich nie zajmuje się już konwersją, robią to internetowe serwery. A kto zaczyna wykrywać nam teraz wirusy znajdujące się na dopiero co podłączonej pamięci USB? Nie, nie nasz antywirus ale zewnętrze oprogramowanie antywirusowe przebywające w chmurach, do których lekki klient, działający w naszym systemie, wysyła próbki do analizy.

Przyszłość jest w chmurach Widzimy więc, że kolejnym naturalnym krokiem na tej ścieżce jest odchudzenie komputerów osobistych do roli wyłącznie klientów internetowych chmur (patrz Chrome OS). Oczywiście nadal pozostają programy, których nie da się póki co wyprzeć z desktopów. Bo jak zastąpić programy typu Photoshop, CAD, programy do obróbki wideo czy zaawansowane graficznie gry przez aplikacje przeglądarkowe. To rzecz jasna nie stanie się w najbliższych latach, chociażby dlatego, że nie istnieje jeszcze odpowiednia technologia, w której te aplikacje mogły by powstać. IMO HTML5 dopiero będzie w stanie zapewnić dobry budulec dla aplikacji internetowych typu pakiety biurowe, a do reszty jeszcze daleko. Co prawda rzeczami typu Flash czy WebGL będzie się dało zapchać wiele dziur jednak gra napisana w WebGL choć do działania będzie wymagała wyłącznie przeglądarki to jednak całość operacji graficznych nadal pozostanie do wykonania po stronie klienta.

Creative Commons (by-nc-nd) - stadtstreicher79 Na końcu dochodzimy więc do punktu, w którym wszelkie operacje wymagające większej mocy obliczeniowej przerzuconą zostaną do chmur. Widzę to na podobnej zasadzie jak odbywają się sesje VNC. Nasz komputer będzie logował się do najbliższego nam centrum cyfrowego i stamtąd otrzyma gotowy do wyświetlenia na monitorze obraz. Zalet takiego systemu jest wiele. Po pierwsze znika problem skalowalności. Obecnie rynek gier komputerowych jest w znacznym stopniu motorem napędowym do zmiany podzespołów komputerowych na nowsze. Jednak w przypadku centrów cyfrowych problem ten nie istnieje. Jeżeli tylko będziemy chcieli pograć w najnowszą grę to po prostu w nią pogramy ponieważ system będzie miał do dyspozycji olbrzymie zasoby obliczeniowe, które będzie przydzielał użytkownikom w zależności od ich zapotrzebowania. Chociaż centra cyfrowe wydają się trochę nierealnym pomysłem to jednak nie odbiegają one za bardzo od dzisiejszych sieci energetycznych. Każdy z nas będzie podłączony do najbliższego centrum cyfrowego podobnie jak obecnie podłączony jest do najbliższej elektrowni i każdy będzie otrzymywał tyle mocy obliczeniowej ile aktualnie potrzebuje (podobnie jak z energią elektryczną). Z tej perspektywy sprawa wygląda już całkiem normalnie. Kolejna ogromna zaleta jest taka, że podobnie jak teraz wykwalifikowani pracownicy obsługują elektrownie, również specjaliści od sprzętu będą obsługiwali centra obliczeniowe. To zupełnie tak jak by każdy z nas miał w domu własnego informatyka. Skończą się zawirusowane systemy działające na ćwierć gwizdka, z którymi zwykły użytkownik nie daje sobie rady. Poza tym aktualizacja takiego centrum cyfrowego będzie wiązała się z wymianą macierzy dyskowej klasy 1 na macierz klasy 2, czy wymianą jednostki głównej posiadającej 4k procesorów klasy 1 na jednostkę z 100k procesorów klasy 2 i po bólu. Wreszcie komputerami zajmą się specjaliści a użytkownikom pozostanie... użytkowanie :-)

Co do zestawów komputerowych do szacuję, że będą one składały się wyłącznie z monitora, myszki i klawiatury (o ile ktoś nie wymyśli czegoś bardziej poręcznego) oraz urządzeń peryferyjnych typu kamera czy drukarka. Będą one spięte ze sobą siecią bezprzewodową. Wszystko inne znajdowało będzie się w chmurach. Ktoś spyta a co np. ze zgrywaniem zdjęć z aparatu skoro nie będziemy mieli obudowy komputera do której można będzie wsadzić kabel USB czy kartę pamięci. Otóż sprawa jest prosta, wszelkie urządzenia peryferyjne będą również klientami sieci internet i będą przesyłały dane prosto do chmur, a więc żadna obudowa z portami nie będzie nam potrzebna.

Na tym już zakończę moje przemyślenia co by niepotrzebnie nie wydłużać tekstu. To jak, kto się założy, że tak będzie? :-)

Kto zabił elektryczny samochód?

Inne 17 listopada 2009 21:42

Dziś z pompą i paradą otwarto pierwszy w Polsce punkt ładowania samochodów elektrycznych. Na uroczystości nie mogło zabraknąć oczywiście elektrycznych samochodów. Takie rzecz jasna się zjawiły, niestety sztuk 2 (słownie: dwie).

Ktoś może spytać po co otwierać taki punkt dla dwóch samochodów? Oczywiście chodzi o promocję. Do połowy 2010 roku ma powstać 130 takich punktów (w tym 30 do końca grudnia). Jednak dlaczego do końca grudnia punktów ładowania ma być 15 razy więcej niż samochodów? Dlaczego nie mamy elektrycznych samochodów?

Od razu przypomniał mi się film, który oglądałem jakiś czas temu. Jego oryginalny tytuł brzmi Who Killed the Electric Car?. Autorzy filmu przedstawiają przerażającą historię, która doskonale wyjaśnia dlaczego nie jeździmy obecnie elektrycznymi autami, ciesząc się ich prostotą budowy/działania, ekologicznością, oszczędzając przy tym znaczne sumy pieniędzy. Kolejna teoria spiskowa? Warto obejrzeć, choćby dla Mela Gibsona ;-)

Jeżeli przeszkadzają komuś holenderskie napisy to możecie obejrzeć na youku.

Strona 1 z 6 | Starsze »