TechLife devBlog

PlayFlash czyli YouTube i MPlayer

Internet, Linux, Techblog 19 maja 2010 22:14

Jak wiemy VP8 jest już w drodze, jednak do czasu pełnego wdrożenia pozostanie nam jeszcze użerać się z Flashem na nie bardzo wspieranych przez Adobe platformach tj. Linux czy Mac. Ułomność obsługi Flasha widoczna jest zwłaszcza przy wideo w wyższych rozdzielczościach.

Powstało już wiele rozwiązań tego problemu jak np. podmiana playera Flashowego na MPlayera lub wywoływanie w konsoli skryptów, które jako parametr dostają adres URL do filmu na YouTube.

Rozwiązania te nie są jednak jak dla mnie zbyt wygodne, ponieważ MPlayer nie jest w stanie zastąpić playera Flashowego, z racji tego, że np. nie zbuforuje filmu od wybranego fragmentu czy też nie umożliwi nam zmiany rozdzielczości filmu. Natomiast uruchamianie skryptu z podaniem mu adresu URL jest co by nie mówić nieporęczne, bo po co klikać dziesięć razy skoro można dwa.

Wiadomo, że ładujący się film z YouTube'a tworzy plik w katalogu /tmp/ o nazwie FlashXX... Wystarczy więc wyłapać najnowszy plik z tego katalogu o takiej nazwie i uruchomić go za pomocą naszego ulubionego odtwarzacza. Całe sterowanie można wykonać za pomocą standardowego Flashowego playera YouTube np. wybór rozdzielczości i ustawienie odpowiedniego miejsca startu filmu (np. od 2 minuty) a później skryptem ukrytym w ikonce lub skrócie klawiszowym uruchomić nasz natywny player i rozsiąść się wygodnie w fotelu.

Skrypt jest banalnie prosty:

/usr/bin/mplayer /tmp/`ls /tmp/ -tr | grep Flash | tail -1`

Ja mam go podpięty pod ikonkę dzięki temu używanie wymaga dwóch kliknięć (pauza w playerze YouTube i odpalanie skryptu).

PlayFlash w akcji

Komentarze z jogger.pl

yOSHi314 19 maja 2010 / 22:16

ja osobiscie wole na gentoo skompilowac chromium z use="x264 mp3" i moge uzywac wersji html5 na YT

usecide 19 maja 2010 / 23:09

Baardzo przydatne. Dzięki :)

pietrek 24 maja 2010 / 02:33

A ja polecę coś dla grismanki: http://userscripts.org/scripts/show/50771 :)



Komentarze