TechLife devBlog

Październik 2009

GooglePreview dla Google Chrome

Internet, Kodowanie, Techblog 28 października 2009 22:56

Google preview to moja ulubiona wtyczka rozszerzenie dla Firefoksa, bez której wyniki wyszukiwania w Googlu po prostu nie wyglądają. Wstawia ona obok każdej pozycji miniaturkę strony, a ponieważ człowiek myśli obrazami więc o wiele szybciej można namierzyć szukaną witrynę. Niestety w przeglądarce Google Chrome (która ostatnio stała się moją podstawową przeglądarką) nic takiego nie istnieje. Istnieje już jednak system rozszerzeń (chociaż ukryty) oraz podstawowa dokumentacja, więc postanowiłem sam zapchać lukę.

Na początek przyda się nam developerska wersja Chroma (nie wiem czy wersja stabilna posiada tą funkcjonalność, jeżeli tak to niech mnie ktoś poprawi). Dla użytkowników ArchLinuksa polecam paczkę z AUR - google-chrome-dev.

yaourt -S google-chrome-dev

Aby uruchomić ukryty jeszcze mechanizm obsługi rozszerzeń należy uruchomić przeglądarkę z parametrem -–enable-extensions.

google-chrome -–enable-extensions

Teraz wystarczy już tylko pobrać przygotowane przeze mnie rozszerzenie i potwierdzić chęć instalacji

ChromePreview 0.38

Od tej chwili możemy się już cieszyć pięknymi miniaturkami

wyniki wyszukiwania

O ile wszystko dobrze poskładałem to rozszerzenie powinno się samo aktualizować (w razie W). Jeżeli ktoś jest zainteresowany bebechami to dołączam pliki:

Listę zainstalowanych rozszerzeń znajdziecie wstukując do paska adresu chrome://extensions/

EDIT: rozszerzenie znajdziecie w otwartej dzisiaj bazie rozszerzeń pod adresem https://chrome.google.com/extensions/detail/behjpjkdajdecgkkamhaplpkcbkceaie

Październikowy update

Inne 8 października 2009 20:12

Od czasu ostatniej notki trochę się u mnie pozmieniało. Studia odeszły w niepamięć a więc najwyższy czas zarobić na siebie. Wychodząc z założenia, że nigdzie nie pracuje się tak dobrze jak u siebie samego z dniem 1 sierpnia stałem się właścicielem, pracownikiem oraz jedynym inwestorem jednoosobowej działalności gospodarczej. Zarejestrowanie działalności okazało się nie takie straszne. W zasadzie wystarczyło wypełnienie pojedynczego, dwustronicowego druczku i następnego dnia miałem już regon. Resztę formalności załatwiło za mnie biuro rachunkowe.

Największym problemem okazało się znalezienie w Opolu biura w rozsądnej cenie. Niestety rozsądna cena i w miarę dobra lokalizacja wiązała się z gruntownym remontem. Mając na głowie pierwsze większe zlecenie tydzień remontu nie bardzo jest na rękę, no ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Na szczęście remont poszedł dość sprawnie i obdrapany pokoik

udało się zamienić w biuro

Teraz tylko podłączyć internet i już można lecieć z robotą... Niestety, podwykonawcy Netii bywają bardzo różni. Po wielu cyrkach z niewiadomym statusem realizacji zlecenia godzinami wiszenia na (dez)infolinii oraz bezkresnym burdelem na froncie Netia-podwykonawcy pierwszy pakiet dotarł do biura dopiero grubo ponad miesiąc później (sic!). Dodam że lokal znajduje w centrum Opola i były w nim od dawna działające skrzynki Netii. Oczywiście pierwszy pakiet został należycie wykorzystany (pobranie listy serwerów Teeworlds). Swoją drogą klepanie przez ponad miesiąc dużego portalu w Django bez internetu to całkiem nowe doświadczenie ;-)

Na szczęście mamy już październik i wszystko wychodzi na prostą. Obecnie działam wraz z dwoma kumplami ze studiów (sam przecież nie będę grał w Teeworlds), z czego każdy dla obniżenia kosztów pracy prowadzi własną działalność. Nie przeszkadza to jednak temu, że wszyscy trzej działamy pod jedną marką - Professional design, pdll.pl

Zajmujemy się oczywiście tworzeniem stron, bo przecież trzeba robić to co się lubi najbardziej :-) Póki co na brak roboty nie narzekamy. Cieszyć może to, że większość klientów trafia do nas z polecenia, gdzie nasi obecni klienci polecają nas kolejnym. Dzięki temu mamy pewność, że dobrze wykonujemy swoją pracę.

Po dwóch miesiącach dostrzegam już zalety prowadzenia własnej działalności: