TechLife devBlog

RPSy w OVH.pl

Inne, Internet, Techblog 19 października 2008 14:53

W ostatni czwartek zdarzyło mi się wynająć w ovh.pl prywatny serwer RPS I. Miał on służyć testom nowego startupa. Docelowa grupa testerów (około 80 osób), Celeron 1,2 GHz, 512 RAM, Łącze 100 Mbps bez limitu transferu, dysk 10 GB i 50 zł miesięcznie. Dobry serwer do testów można by rzec. Można by… ale:

Prywatne RPSy to rozwiązanie „ekologiczne” i tanie. Aby takim było żadna z maszyn nie posiada fizycznego dysku. Dane przechowywane są na wielkiej, wspólnej macierzy dyskowej dostępnej przez sieć za pomocą NFSa lub iSCSI.

Z grubsza powinno to działać tak:

Ale działa niestety tak:

Mały dowód:

$ time ls /sbin/
real   0m41.424s
user   0m0.008s
sys   0m0.004s

dla porównania mój laptop

$ time ls /sbin/
real   0m0.071s
user   0m0.000s
sys0   m0.003s

Dysk praktycznie nie istnieje a serwer staje się przez to zupełnie nieużyteczny. Nie żeby był to odosobniony przypadek. Wystarczy poczytać ten wątek na forum aby się o tym przekonać.

Na RPSa zdecydowałem się, bo słyszałem, że problemy z dyskami już ustały. Otóż nic podobnego! Od następnego miesiąca przesiadam się na serwer dedykowany z własnym dyskiem. Pewnie skończy się na Kimsufi w opcji L. Chyba, że polecacie coś lepszego w podobnej cenie.

Podsumowując:

RPS w OVH.pl – nie polecam!

Komentarze z jogger.pl

Moarc/J-23 19 października 2008 / 14:55

To nieźle ślamazarnego lapka masz :p
real 0m0.007s
user 0m0.002s
sys 0m0.003s

trójkąt 19 października 2008 / 14:58

@Moarc/J-23: Za drugim razem też tyle mam na lapku. Ale najważniejszy jest pierwszy odczyt.

Moarc/J-23 19 października 2008 / 14:59

Pierwszy odczyt w ogóle z dysku?

trójkąt 19 października 2008 / 15:01

Nie wiem jak to dokładnie jest, ale później ten wynik jest chyba trzymany w RAMie i dostęp do niego jest o wiele krótszy.

Moarc/J-23 19 października 2008 / 15:01

Przy pierwszym wykonanym przeze mnie ls /sbin:
real 0m0.053s
user 0m0.000s
sys 0m0.006s

Sowiak 19 października 2008 / 15:06

Takze posiadam rpsa w OVH.pl nigdy nie narzekalem, a dowod:

time ls /sbin
real 0m0.213s
user 0m0.000s
sys 0m0.004s

Widocznie musiales zle trafic, albo to ja mam dziwne szczescie. :)

abc 19 października 2008 / 15:11

Poczytaj na forum jak to OVH wyłączy np. Twojego RPSa/dedyka/cokolwiek tylko dlatego, że jest prowadzony atak DDOS na Twoją maszynę... a potem Ci powiedzą, że to Twoja wina bo narobiłeś sobie wrogów…

Takie oto wypowiedzi przez pracowników (tych wyżej usytuowanych) znajdziesz na forum ovh.

Na produkcję to się słabo nadaje.

kubz 19 października 2008 / 15:19

Na innym RPSie (nie moim):
[~] time ls /sbin
real 0m1.005s
user 0m0.000s
sys 0m0.004s

Lex 19 października 2008 / 15:36

Od 3 lat mam dedicated w Orlando, ale pingi są na poziomie 150-300 i to mi się mało podoba. Szukam jakiegoś dobrego polskiego datacenter, ale nie takiego w którym będą mi wyłączać serwer bo niby jest DoS.
Czy ktoś w praktyce korzysta z dedicated na ovh? A może lepiej home?

Zal 19 października 2008 / 15:36

@trójkąt: Najważniejszy jest pierwszy odczyt z tego względu, iż dyski posiadają cache ;p Jestem też ciekaw, czy czasem system nie posiada nadrzędnego superbloku i kilka innych z nim skojarzonych (ogólnie – metadane) w pamięci tak, aby nie mielić dysku za każdym razem, gdy do takowego chce się dostęp uzyskać (np. w celu pobrania listy plików i informacji na ich temat), a robić to jedynie w przypadku dostępu do danych.

Testy lepiej wykonywać hdparm, a nie ls :P

Akira 19 października 2008 / 15:41

@Lex, Home drogie w chuj, ale pingi mają super… Leasweb i hetzner ludzie polecają jako alternatywę dla ovh.

^_^ 19 października 2008 / 16:05

Wdarł się mały błąd w zdaniu:
??Dysk praktycznie nie istnieje a serwer staje się przez to zupełnie nie użyteczny. ??
powinno być nieużyteczny. ;)

Niedawno na swoim blogu Marcin Kasperski zachwalał coś takiego jak Linode).

Virgo Erns 19 października 2008 / 16:24

Haha :D Strasznie mi się ten obrazek spodobał, to tak swoja drogą :)

tao 19 października 2008 / 17:12

powiem tak uzywalem w OVH i RPS’a i Dedyka (dedyka uzywam do dzis). Ping na poziomie ~ 60ms. Na odczyty z dysku na RPS’ie nie narzekalem :-). Jedyne co mi tam doskwieralo to maly wybor OS’ow. Padu jako takiego padu nie zaliczyl mi rps/dedyk ani razu (jezeli juz to bylo to na doslownie 1-2min – raz na rok) wiec cena do jakosci jak najbardziej adekwatna. Znajomy tyz ma dedyka w ovh i jedyny brak jego serwera byl w momencie kiedy zrobil update :) i potrzebny byl jeboot :). Co do Twojego problemu moze faktycznie ‘ zle trafiles’ :-)

Pozdro

Zbigniew 'zibi' Jarosik 19 października 2008 / 22:20

Przez długi czas (prawie 2 lata) miałem dedyka w OVH. To były dobre czasy ;D. Maszyny stabilne, sieć przyzwoita. Chodziło na tej maszynie kilka nielekkich stron. Jedyna dłuższa awaria (chyba 3h offline) było, jak ulewne deszcze zalały obie stacje trafo do których ovh było podłączone i padły routery gdzieś na wyjściu. Po przywróceniu połączenia okazało się, że moja maszyna nie była restartowana. Pingi są przyzwoite, czas reakcji obsługi technicznej – też.
Fakt, jakby fajne maszynki nie były, zawsze co 48h robiłem zrzut systemu rdiff-backup’em do domu.

Lex 19 października 2008 / 23:26

Dlaczego mówisz o tym w czasie przeszłym?
Czy ktoś może podać adres jakiegoś swojego serwera na ovh.pl co by ping sprawdzić itp.

A co do Linode, to jaki ping każdy widzi i jeszcze 7% strat – to praktycznych zastosowań się nie nadaje.

Akira 20 października 2008 / 14:26

http://mwarrior.org proszę

Adam 27 lutego 2009 / 09:54

A może Content Delivery Network jako lekarstwo na wysokie pingi?



Komentarze