Przeczytałem, zarejestrowałem*, szukam**, wciąga***.
* Najpierw przeczytałem tutorrial i zdałem test
** W wolnym czasie
*** Naprawdę wciąga :)
Dawno nie wstawiałem nic ruchomego, a czasmi naprawdę warto. Pierwsza będzie reklama Linuksa jaką wydał swojego czasu IBM.
A teraz fajna reklama konsoli do gier spod znaku M$, czyli Xbox
Wczoraj pojawiła się nowa wersja bardzo fajnego programiku o nazwie gPHPEdit do kodowania w PHP-ie, HTML-u, CSS-ie jak i SQL-u.
Wersja ta co prawda reklamowana jest jako Version 1.0 Beta 1 ale w rzeczywistości jest to 0.9.91. Co prawda nie ma ona nowych ficzerów a jest jedynie, jak pisze Andy Jeffries - główny developer, wersją starająca się uporać z wszystkimi dotychczasowymi błędami, aby wersja 1.0 była już programem w pełni używalnym.
Użytkownicy Gentoo mogą mieć problem z kompilacją, która wysypuje się bez większych powodów. Rozwiązanie znalazłem na bugs.gentoo.org. Trzeba po prostu zmienić wartość zmiennej MAKEOPTS, która to definiuje ilość równoległych kompilacji przeprowadzanych podczas przygotowania pakietu.
MAKEOPTS="-j1" emerge -av gphpedit
Mi osobiście najbardziej w gPHPEdit podoba się logiczne zwijanie składni, czyli tzw. code folding, czym nie dysponuje jeszcze gedit
W jaki sposób jeden operator koparki może wkurzyć kilkaset osób ? Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy ustawić się w odpowiednim miejscu na linii Opole - Warszawa i kopać tak długo aż łyżka koparki wpieprzy się w światłowód.
Właśnie wczoraj ta sztuka komuś się udała i całe netiowe Opole miało przymusowy odwyk od internetu na 24h. Mnie akurat urwało w połowie ściąganie długo oczekiwanych sterowników nvidii, które to niedawno pojawiły się w Portage.
BTW. Nie dalej jak 5 dni temu Steve Dibb otworzył kilka nowych planet językowych na larrythecow.org w tym również polską. Zapraszam do przyłączania się.
Drugi człowiek na Księżycu twierdzi też, że podczas lotu na Srebrny Glob załoga Apollo 11 zauważyła niezidentyfikowany obiekt latający. - Tam coś naprawdę było. Widzieliśmy na własne oczy - mówi w filmie Aldrin, skarżąc się, że NASA utajniła zeznanie jego i dwóch pozostałych astronautów.
Wycinek pochodzi z artykułu o nowych faktach z wyprawy Apollo 11.
Tuż obok zbioru linków związanych z Gentoo dostępnych pod adresem larrythecow.com urodziła się nowa formacja planetarna. Planeta ale tym razem nie developerów a użytkowników Gentoo dostępna jest po wstukaniu larrythecow.org
Co prawda planeta jest anglojęzyczna, lecz jak głosi przesłanie na dole strony można też zgłaszać blogi w innych językach
We'll even take feeds of different languages, and setup planets for each one if there are enough.
Aby zgłosić swój blog zaopatrzony oczywiście w kanał RSS należy wysłać maila na beandog (małpa) gentoo (kropka) org o treści:
[http://adres_mojego_kanalu_rss.pl/rss.xml]
name = Imię Nazwisko
email = twoj_mail@costam.pl
Who's with me ?
Pomyślałem sobie że wrzucę bo może ktoś jeszcze tego nie widział. LinuxDC++ to bardzo ładny i sprawny klient sieci Direct Connect zbudowany w GTK. Już nie trzeba męczyć się ze startym Valknut'em.
Co prawda nie ma go jeszcze w Portage ale jest już zgłoszony i powinien pojawić się lada dzień. Do tego czasu ebuildy można pobrać z:
http://dx.homelinux.org/gentoo/portage-overlay/net-p2p/dcpp/
Dziś wreszcie posprzątałem w moich mp3'ka, okazało się że 1/3 z nich nie miała nawet tagów, no ale odtwarzaczom Winampo-podobnym do tej pory to nie przeszkadzało gdyż radziły sobie z wyświetlaniem nazw plików. Ale teraz wszystko jest już uaktualnione jak na pedanta przystało :)
Do pełni szczęścia brakowało mi tylko ściągnięcia okładek do płyt oraz ładnej sygnalizacji zmieniającego się utworu. Co prawda tego skąd QL bierze sobie okładki i na jakiej zasadzie jeszcze nie rozgryzłem ale mam już notify'era.
emerge quodlibet-notify
Oczywiście po odhaczeniu w package.keywords bo jest po pakiet testowy. Wszystko było by ładnie gdyby w komunikacie pokazywały się tylko podstawowe informacje o utworze a nie wszystkie możliwe. Ale jest na to prosta metoda. Trzeba tylko wyedytować plik wtyczki
vim /usr/share/quodlibet/plugins/events/quodlibet-notify-3316.py
Około linii 30 napotkamy na coś takiego:
string = r'''<album|\<b\><album>\</b\><discnumber| - Disc <discnumber>><part| - \<b\><part>\</b\>><tracknumber| - <tracknumber>>>\<span weight='bold' size='large'\><title>\</span\> - <~length><version|\<small\>\<i\><version>\</i\>\</small\>><~people| by <~people>>'''
Teraz wystarczy podmienić to na:
string = r'''<span weight='bold' size='large'\><title>\</span\> - <~length><version|
\<small\>\<i\><version>\</i\>\</small\>><~people|
by ~people>>'''
No i gotowe, czystość i przejrzystość przede wszystkim. Teraz możemy podziwiać efekt końcowy:
Może trudno w to uwierzyc, ale tekst ten pisany jest na moim starym laptopie 486dx, 25Mhz, 1.2GB HDD, 8mb RAM pracującym na minidystrybucji przygotowanej specjalnie na potrzeby mojej "maszyny do pisania" [...]
Ciakawy tekst jak łatwo można zbudować własną minidystrybucję linuksa dopasowaną do naszych potrzeb.
http://www.uw-team.org/index.php?id=arty/minidist
Dziś ostatecznie pożegnałem się z Rhytmbox'em po czym kupiłem mu bilet powrotny (emerge -C) i tyle go widziałem. Jego miejsce zajął Quodlibet. Dlaczego? A no z pięciu głównych powodów:
Wczoraj z mojej listy śledzonych kanałów RSS jak i również ze zbioru linków na delicjach zniknęły te, które wiązały się z Ubuntu. Ich miejsce zajęły natomiast kanały i odnośniki do Gentoo Community. Ubuntu jest bardzo ładną, solidną i dopracowaną dystrybucją jednak nie dla pedantów. IMHO żeby nie mieszać w ilości dystrybucji powinno się ograniczyć do dwóch, Ubuntu dla nietechnicznych, Gentoo dla technicznych. Nie ma jak pakiety skompilowane pod swój procesor i soft usmażony wg mojego przepisu czyli flag. Przecież jeżeli nie korzystam z Gnome to dlatego cokolwiek miało by mieć zbędną dla mnie obsługę QT przez którą tylko wolniej się ładują i działają itd.
Prawdą jest, że trzeba poświęcić tydzień na instalację, ale tylko za pierwszym razem i naprawdę nie jest to zmarnowany czas. No i nie ma jak Portage. Teraz mogę swobodnie używać programów w wersjach testowych bez przymusu zmieniania całej gałęzi dystrybucji na niestabilną. No i w końcu mam system zaopatrzony tylko w to co potrzebuje a do tego optymalnie skompilowane.
Póki co moja ilość Gentoo-pozycji w biblioteczce jest niewielka ale cały czas nad tym pracuję.
Jeżeli przegapiłem coś ciekawego to proszę mnie sprostować.
No i przyjechałem, co prawda już jakieś dwa tygodnie temu ale później dużo spałem i wypoczywałem :) Ten kto śledził nasze poczynania na stronie ufotv.pl wie, że w tym roku piktogram nie powstał. Dlaczego? Nad tym wszyscy się zastanawiamy. Ale nie było to bezowocne czekanie. Mieliśmy wiele obserwacji jasnych kul światła nad polami, sam miałem okazję obserwować ją trzy razy.
Dużo by tu opowiadać co się u nas działo. Zainteresowanych odsyłam na stronkę ufotv.pl ponieważ są tam zarchiwizowane wszystkie audycje jakie nadawaliśmy od poniedziałku do piątku z naszego partyzanckiego studia. No może prawie wszystkie ponieważ czasami zdarzała się jakaś usterka typu obluzowany kabelek i cała audycja zgrała się bez głosu.
Generalnie dużo o całej akcji napisałem już w jednym z komentarzy. Cóż mogę dodać, Wylatowo to nie tylko piktogramy ale także wspaniali ludzie dzięki którym to miejsce przyciąga coraz więcej osób. Tylko tam mogłem posłuchać ciągnących się długimi godzinami rozmów z pogranicza konwencjonalnej nauki i tylko tam mogłem być z profesorami na Ty. Wszyscy tworzą tam wielką rodzinę czemu sprzyja wielki dom. Dla osób przyjezdnych pierwsze na pierwszy rzut oka wyglądaliśmy jak jakaś komuna lub co gorsza sekta. Ale już po kilku chwilach sami zaczynali czuć się jak u siebie w domu.
W tym roku nasza działalność na Wylatowie się nie kończy. Od października ruszyć ma internetowa telewizja nadająca audycje już ze stacjonarnego studia we Wrocławiu. Z założenia ma być to taki internetowy Discovery Channel z tym że bardziej interaktywny. Tematyka od UFO, piktogramów, ezoteryki poprzez paleoastronautykę, niekonwencjonalne wynalazki a na podróżach kończąc. Co więcej każdy internauta będzie mógł przygotować jakiś swój materiał. Wystarczy Skype, kamerka internetowa i szybkie (k)łącze. No ale dość zapowiedzi. Najpierw robota, później gadanie.
Po więcej zdjęć zapraszam do galerii.
PS. WordPress znakomicie spełnił swoje zadanie.