TechLife devBlog

Listopad 2005

Wirtualny świat RuneScape

Internet 27 listopada 2005 16:36

Wczoraj zrobiłem sobie małą przerwę w kodowaniu i wszedłem na miniclip.com żeby się zrelaksować. Odpaliłem pierwszą grę na liście "Top ten games" - RuneScape. Założyłem sobie użytkownika i po chwili ładowania różnych elementów trafiłem do wirtualnego świata. Pierwszy etap to tutorial, w którym uczymy się poruszać i urzywać różnych przedmiotów. Ale najbardziej zaintrygowało mnie w tej gdzie to, iż wszędzie otaczają nasz inni gracze, którzy też zmagają się z zadaniami stojącymi przed nami w tutorialu. Uczymy się ścinać drzewa, rozpalać ognisko, łowić i piec ryby, wypiekać chleb, tworzyć narzędzia, posługiwać się bronią, czarować... i wiele innych.

RuneScape

To przejściu tutorialu trafiamy do innego świata, w którym czeka na nas wiele różnych możliwości rozwoju np przez przechodzenie różnych questów. A wszystko w wirtualnym świecie pełnych graczy takich jak my.

Aż trudno uwierzyć że wystarczy przeglądarka z obsługą Javy.

Co gryzie Riddla ?

Inne 22 listopada 2005 22:49

A oto feralny komentarz do dyskusji na jogu Riddla po którym opublikowana została ta notka.

Komentarz dodany przez: Piotra Koniecznego

Gdyby nie to, ze tymczasowo mam bardzo ograniczony dostep do internetu, a komunikatorow moge uzywac jedynie przez ekg2, ktore dziala sprawnie rownie czesto jak polskie druzyny wygrywaja mistrzostwa swiata(yak!), to od razu zanegowalbym Twoj wpis.

IM przyspiesza i ma przyspieszac BO DO TEGO ZOSTAL STWORZONY! Nie mozna krytykowac glownej ideii IM, kiedy ja krytykujesz, przekreslasz mozliwosc uzywania tego wynalazku przez siebie ukazujac przepiekny bezsens wypowiedzi!

Jabber/XMMP ma opcje wiadomosci (oprocz rozmowy :>). Moj klient z ktorego zazwyczaj korzystam (PSI) potrafi sobie radzic nie tylko z 10 msgs po podlaczeniu do sieci, ale takze z ponad setka RSS-ow, ktore przychodza do mnie srednio raz na godzine.

Z IM jest tak samo jak z e-mailem:
Swiadomie mowie pa, swiadomie odpowiadam, kontunuujac watek. I wszystko to szybciej niz przez interface WWW Gmaila.

Dlatego zdecydowany przeciw zdaniu:
#v+ Riddle:
Ale nie ma nic bardziej nie na miejscu, jak pytanie zadane przez komunikator podczas czyjejś nieobecności.
#v-

Gdyby ludzie mysleli w ten sposob, protokol zostalby zaimplementowany tak:

if (USER_IS_OFFLINE) { CURRENT_MSG >> /dev/null;}

...a dobrze wiemy, ze tak nie jest i nie bedzie.

Jakie ma znaczenie, czy dostaniemy 10 odpowiedzi dostaniemy po wlaczeniu programu pocztowego/interface'u WWW/komunikatora?
Znaczenie ma jedynie nasze podejscie i software jakiego uzywamy do obslugiwania poczty e-mailowej i IMs.

PS: A obecnie, tez wszystkim kaze e-mailowac. ...bo ekg2. Ponadto Riddle pominal jedno wazne wykorzytanie poczyt e-mail: praca i kontakty biznesowe.

Z nikim zawodowo nie kontaktuje sie przez IM, glownie z powodu, ze pracodawca ma latwiejsza mozliwosc logowania wiadomosci, kiedy korzystam z poczty e-mail (serverside).

Komentarz oczywiście został usunięty, tak jak moja uwaga na temat jego usunięcia.

[...]Nie wiem co ja takiego zrobiłem, ale zawsze dyskusje tutaj były bardzo aktywne. Ostatnio jednak zrobiły się nieprzyjemne. Bardzo.[...]

Coś mi się wydaje, że wszystko jest OK póki myślimy tak jak Riddle.

Google video

Funny 22 listopada 2005 09:32

Przyznam, że nie spotkałem się jeszcze z taką usługą naszego pana i władcy googla. Używając swojej googlowej osobowości możemy podzielić się z przyjaciółmi na całym świecie swoimi reżyserskimi zdolnościami. Mamy oczywiście możliwość wyszukiwania, jak też oglądania najpopularniejszych czy losowych filmików.

Ja znalazłem fajnego psa A Wy ?

Jogger - logo

Internet 20 listopada 2005 16:40

Postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę do Jogger'a v2 i wysyłam dwa naskrobane loga. Postawiłem na prostotę - jak to przy logach bywa.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A Tobie czego brakuje w sieci?

Internet 19 listopada 2005 19:23

Cały czas nachodzą mnie myśli o wprowadzeniu jakiegoś nowatorskiego rozwiązania dotyczącego komunikacji pomiędzy stronami internetowymi. Już dawno wymyśliłem sobie, iż można zrobić stronę, która przetrzymywałaby informacje o podstawowych danych użytkownika (imię, nazwisko, nick,hasło, avatar itd). Wtedy zamiast zakładać konto na każdym nowym forum, podawało by się login i hasło w naszym serwisie a odpowiednie funkcje zwracały by (np za pomocą XML'a) potrzebne dane. Minusem było by oczywiście duże obciążenie takiego serwera. No ale kto powiedział, że ma być to darmowa usługa, oczywiście nie znaczy to że musi być droga.

Albo np serwis, który tworzył by swoją zawartość jedynie za pomocą innych kanałów RSS. Ktoś odwala za nas całą robotę, a my mamy wszystko ładnie poukładane :) To tak mi wpadło aprops serwisów zajmujących się paranauką. Bo jak to już dawno zauważyłem – jest w Polsce wiele organizacji badających tego typu rzeczy. Niektóre popularne jak Nautilus inne całkowicie nieznane. Większość z nich robi coś ciekawego, niektóre naskrobią coś gdzieś w przepaściach swoich stron internetowych inne nawet tychże nie posiadają. No więc pomyślałem o takim serwisie, który jak spinacz, trzymał by razem te wszystkie twory i śledził tematy którymi się zajmują, oraz publikował w postaci RSS. Załóżmy np że ktoś bada fenomen Wylatowa, więc cyk – dostaje w serwisie konto, gdzie na zasadzie bloga publikuje nowe wiadomości. Np Nautilus ma swój system newsów więc wrzuca je do RSS a nasz serwis je ściąga i publikuje. W rezultacie powstał by taki system śledzenia wątków, który by wszystko ładnie spajał. Później taki szary Kowalski odczytuje RSS'a i ma np 20 ostatnich newsów z różnych kategorii.

Mam nadzieję że nie zakręciłem. A Wam czego nowatorskiego brakuje w sieci?

Strona 1 z 2 | Starsze »